W komisach w Bydgoszczy brakuje używanych samochodów. Dlaczego? Bo brakuje nowych!

Paweł Kaniak
Paweł Kaniak
Spadła liczba używanych samochodów dostępnych w komisach. Powodem jest zastój w sprzedaży nowych pojazdów w salonach
Spadła liczba używanych samochodów dostępnych w komisach. Powodem jest zastój w sprzedaży nowych pojazdów w salonach Lucyna Nenow / zdjęcie ilustracyjne
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Długie kolejki po nowe samochody z salonów wpłynęły na pracę komisów z używanymi pojazdami. - Cały rynek zwolnił, a samochody podrożały - słyszymy w jednym z bydgoskich komisów.

Zobacz wideo: W Bydgoszczy trwa budowa mostów. Miasto stoi w korkach

W wakacje opisywaliśmy raport firmy Carsmile, według którego, na rynku motoryzacyjnym w Polsce wystąpił poważny problem z dostępnością nowych samochodów. Analitycy Carsmile zwracali uwagę na długie terminy oczekiwania na nowy samochód, brak możliwości zamówienia niektórych modeli. Jako powód wskazywali pandemię, która z jednej strony spowodowała duże ograniczenia w produkcji, a z drugiej przyniosła wzrost popytu na auta. Te kłopoty potwierdzali dealerzy samochodowi w Bydgoszczy, z którymi wówczas rozmawialiśmy.

Teraz sprawdzamy, jak ta sytuacja wpłynęła na rynek aut używanych. Rozmawialiśmy z właścicielami kilku komisów w Bydgoszczy. Z dostępnością nowych modeli cały czas jest krucho. Zdarza się, że obecnie czas oczekiwania to przyszły rok, a nawet jego końcówka.

- Mechanizm jest prosty. Jeżeli nie kupił pan żonie nowego samochodu, to ona nadal jeździ starym, więc ten nie trafił do sprzedaży. Automatycznie cały rynek zwalnia. Zauważamy brak samochodów - opowiada nam obrazowo pracownik jednego z komisów.

Mniej samochodów w komisach w Bydgoszczy. Są też droższe

Zmniejszenie liczby używanych samochodów w komisach powoduje, że rośnie ich cena. A zapotrzebowanie jest, samochody są poszukiwane. Od sprzedawców słyszymy, że sytuacja przypomina trochę system „na kartki”, ludzie zapisują się i oczekują w kolejce. - Mój obrót zmniejszył się o jedną trzecią - przyznaje handlowiec, który mówi, że przed pandemią nie wyrabiał się z pracą, nie był w stanie sprzedać wszystkiego co miał dostępne. Teraz funkcjonuje spokojniej i sprzedaje w miesiącu dokładnie tyle pojazdów, ile kupił. - Ostatnio wysyłamy dużo samochodów do Francji, Hiszpanii, Czech i Niemiec. Wracają, bo ludzie w Polsce szukają aut, gdzie tylko się da - mówi jeden z naszych rozmówców.

- Wśród moich klientów są duże firmy, które chcą wymienić swoje floty, ale muszą czekać na odbiór nowych. Dopiero, gdy dostaną zamówione „salonówki”, ja będę mógł odkupić od nich ich stare cztery kółka. W dobrym okresie przed kryzysem miałem w ofercie 50 aut. Teraz bardzo trudno jest uzbierać nawet 25, ruch spadł o ponad połowę - wyjaśnia sprzedawca z Bydgoszczy.

Sprzedaż samochodów. Wartość pojazdów będzie spadać

Jakie są perspektywy na przyszłość? Właściciel komisu nie ma wątpliwości, że wcześniej czy później zostaniemy zalani falą samochodów. - Jeśli nie zamknie nas kolejny lockdown i ludzie odbiją się z finansowego dołka, to sprzedaż nowych samochodów ruszy bardzo szybko. One są, czekają, często brakuje tylko drobnych części od producentów, co jest wynikiem pandemicznego zastoju - przekonuje właściciel punktu sprzedaży.

Zwiększenie liczby zakupów w salonach przełoży się na ruch w komisach, ale niekoniecznie musi to być z korzyścią dla nich.

- Mam w tej chwili 100 aut, których wartość mocno spadnie, gdy pojawi się bardzo dużo pojazdów, których właściciele teraz tylko przebierają nogami, aby móc je sprzedać, gdy w końcu otrzymają nowe. Takie gwałtowne zjawisko nie jest dobre.

"Samochody elektryczne i hybrydowe zablokowały sprzedaż"

W jeszcze innym komisie samochodowym w Bydgoszczy usłyszeliśmy opinię, będącą w kontrze do teorii o pandemicznym spowolnieniu gospodarki i zastopowaniu produkcji nowych samochodów. - One są wyprodukowane i złożone do końca. Nie zgadzam się z często powtarzanym stwierdzeniem, że brakuje jakichś detali do elektroniki. Importerzy wstrzymują sprzedaż z powodu rygorystycznych przepisów dotyczących emisji spalin. Lobby samochodów elektrycznych i hybrydowych spowodowało, że emisja spalin jest obłożona dużymi karami. Po sprzedaży samochodu dealer musi jeszcze dołożyć do tej kary. To zablokowało ruch w całym interesie - mówi nam bydgoski sprzedawca używanych samochodów.

Trwa głosowanie...

Czy odwiedziliście w miniony długi weekend groby bliskich?

bydgoszcz.naszemiasto.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie