Wycieczka utopiona w Brdzie

jar
Przykrą niespodziankę zgotowało bydgoskie Biuro Podróży "Brda-Tourist" państwu Agacie i Piotrowi P. z Nakła. Młode małżeństwo wpłaciło na konto biura ponad 3700 zł na 10-dniową wycieczkę do Francji.

Przykrą niespodziankę zgotowało bydgoskie Biuro Podróży "Brda-Tourist" państwu Agacie i Piotrowi P. z Nakła. Młode małżeństwo wpłaciło na konto biura ponad 3700 zł na 10-dniową wycieczkę do Francji. Jednak zamiast Paryża i zamków nad Loarą pechowi turyści odwiedzają teraz właścicielkę firmy, bezskutecznie prosząc o zwrot pieniędzy. Nie oni pierwsi. Polska Izba Turystyki wykluczyła już "Brdę-Tourist" za nierzetelność.

Młoda para z Nakła już dawno planowała wspólny wyjazd do kraju nad Sekwaną. Organizatorem wycieczki przewidującej m.in. zwiedzanie Paryża i zamków nad Loarą miało być biuro "Lekier", zaś pośrednikiem Biuro Podróży "Brda-Tourist" przy ul. Dworcowej 96 w Bydgoszczy. Już 10 maja br. państwo P. wpłacii na konto "Brdy-Tourist" pierwszą ratę zaliczki - 1000 zł. Pod koniec czerwca dopłacili jeszcze 2756 zł. Wyjazd zaplanowano na 28 lipca spod Zakładów Mięsnych przy ul. Jagiellońskiej.

- O umówionej godzinie przyszliśmy z bagażami na miejsce zbiórki. Kiedy jednak podjechał autokar okazało się, że nie ma nas na liście wyjeżdżających. Autokar odjechał, a my zostaliśmy, próbując zrozumieć jak to się mogło stać - mówią rozżaleni.

Po ich interwencji współwłaścicielka "Brdy-Tourist" Elżbieta Grużewska pisemnie przyznała, że wyjazd do Francji nie doszedł do skutku z jej winy, ponieważ nie zgłosiła ich uczestnictwa w imprezie i nie przełała należności na konto organizatora wycieczki. Zobowiązała się jednocześnie, że zwróci 3756 zł do 31 lipca, do godz. 12 oraz zaproponowała w ramach rekompensaty "zastępczy" wyjazd na Cypr lub do Grecji.

Ale pieniądze nie zostały zwrócone do dziś.
Wczoraj natomiast E. Grużewska wyjaśniała, że wyjazd, w którym mieli uczestniczyć państwo P. został odwołany z braku chętnych, a z Bydgoszczy wyjechał autokar, co prawda także do Francji, ale na inną wycieczkę. W rozmowie z "Expressem" przyznała, że za późno poinformowała klientów o odwołaniu wycieczki. - Zaliczki nie mogłam zwrócić, bo Urząd Skarbowy zablokował mi konto. Ale zwrot pieniędzy nie podlega żadnej dyskusji. Aktualna jest także rekompensata w formie wycieczki na Cypr lub do Grecji - dodała E. Grużewska.

Zdesperowani nakielanie nie ukrywają, że nie chcą mieć już nic wspólnego z "Brdą-Tourist". - Teraz chodzi nam już tylko o nasze pieniądze - mówią zapowiadając wystąpienie na drogę sądową.

To nie pierwsza wpadka "Brdy-Tourist". Pół roku temu "Express" pisał o kłopotach przewoźnika z Łeby, któremu biuro podróży było dłużne 7500 zł. Przedsiębiorca nie mogąc doczekać się zwrotu pieniędzy poinformował o sprawie Polską Izbę Turystyki. Jak nas poinformował dyrektor generalny PIT Włodzimierz Banasik, w kwietniu br. "Brdę-Tourist" wykluczono z tej organizacji.

Pandemiczna matura. Uczniowie czują strach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie