Za dwa dni matura!

ann
Zakwitły już kasztany, a to niechybny znak, że matury tuż, tuż... W tym roku w naszym województwie do egzaminu dojrzałości przystąpi ponad dwadzieścia pięć tysięcy abiturientów.

Zakwitły już kasztany, a to niechybny znak, że matury tuż, tuż... W tym roku w naszym województwie do egzaminu dojrzałości przystąpi ponad dwadzieścia pięć tysięcy abiturientów. Kiedy czwartoklasiści będą zmagać się z zadaniami maturalnymi, ich młodsi koledzy oddadzą się życiu kulturalnemu - oglądając przedstawienia w teatrze i słuchając koncertów w filharmonii.

Połowa zdających w tym roku egzamin dojrzałości, jako drugi przedmiot pisemny wybrała matematykę. Jak usłyszeliśmy w bydgoskim Kuratorium Oświaty, jest to specyfika przede wszystkim szkół technicznych. 25 procent pozostałych zdecydowało się na historię, 14,5 procenta wybrało biologię.

- Cieszy nas, że dorośli maturzyści, jakich w tym roku jest w naszym województwie ponad cztery tysiące, decydują się coraz częściej na pisanie egzaminu dojrzałości z języka obcego. O dziwo, język rosyjski przebił popularnością niemiecki - mówi wizytator w bydgoskim Kuratorium Oświaty, Jan Hibner.

Zmagania młodych ludzi zaczynają się 9 maja, egzaminem z języka polskiego.

- Tradycyjnie młodzież zasiądzie przy pojedynczych stolikach i będzie miała pięć godzin na napisanie pracy. W naszej szkole 271 osób zdaje starą maturę, na nowy egzamin dojrzałości zdecydowało się tylko osiem osób. Szkoła podczas trwania matury będzie zamknięta, pozostali nasi wychowankowie idą do teatru - wyjaśnia dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego w Bydgoszczy, Jan Szpara.

Na stoliku maturzysty mogą znaleźć się tylko sok, kanapki i maskotki, te ostatnie zresztą nie wszędzie.

- Żadnych maskotek, telefonów komórkowych i innych gadżetów - takie wymogi stawia się przed uczniami zdającymi nową maturę. U nas wprawdzie do tej ostatniej przystąpią zaledwie cztery osoby, w tym jedna z innego liceum, ale procedury zastosowaliśmy wobec wszystkich jednakowe. Posiłek przygotują nasze szkolne kucharki, a nie jak to jest w zwyczaju - rodzice abiturientów - mówi dyrektor VI LO w Bydgoszczy, Janusz Kitajgrodzki.

Czy na kilka godzin przed maturą jest sens jeszcze się uczyć?

Dyrektor I LO odradza - Lepiej się zrelaksować i odpocząć. Ewentualnie wzrokowo coś tam jeszcze sobie przypomnieć, ale wkuwanie nie ma sensu. Pamiętam swoją maturę, chociaż było to w 1959 roku! Zaliczyłem wszystko w jeden dzień, bo kiedyś nie zdawało się tego egzaminu pisemnie. To naprawdę świetne przeżycie i nie warto go demonizować, chociaż nie zaprzeczam, że towarzyszy temu stres.

Od stresu jednak nie uda się uciec, lepiej przeżyć go świadomie, niż wspomagać organizm farmaceutykami.
- Nigdy nie wiadomo, jak podziała na organizm zwykła pastylka ziołowa, więc nie radzę eksperymentować. Nie warto sugerować się jakimkolwiek radami. Trzeba robić to na co ma się ochotę i pozytywnie myśleć. Stres najczęściej działa mobilizująco, a chwilowa pustka w głowie to dobry objaw. Wiedza wraca, gdy jest potrzebna, na kilka dni przed maturą i tak nie można nadrobić kilkuletnich zaległości. To co mamy w głowie, na pewno wystarczy - radzi psycholog Danuta Rominkiewicz - Peczarska.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie