Zapłacimy wszyscy

ap
W ubiegłym tygodniu Sejm zdecydował o wprowadzeniu opłaty paliwowej. Za benzynę od 1 stycznia przyszłego roku mamy płacić o 9 groszy więcej. Wiadomo jednak, że konsekwencje tej decyzji mogą odczuć nie tylko przewoźnicy ...

W ubiegłym tygodniu Sejm zdecydował o wprowadzeniu opłaty paliwowej. Za benzynę od 1 stycznia przyszłego roku mamy płacić o 9 groszy więcej. Wiadomo jednak, że konsekwencje tej decyzji mogą odczuć nie tylko przewoźnicy czy prywatni właściciele samochodów, ale także ci, którzy nie posiadają żadnych pojazdów.

Opłata paliwowa ma zostać przeznaczona na budowę dróg. Zdaniem ministra infrastruktury Marka Pola umożliwi to oddanie do eksploatacji do końca 2005 roku 500 kilometrów autostrad, 200 km dróg ekspresowych i ponad 40 obwodnic. To kolejny pomysł na pozyskanie pieniędzy przeznaczonych na ten cel. W 1997 roku tzw. podatek drogowy zamieniono na akcyzę paliwową. Potem proponowano wprowadzenie winiet dla wszystkich pojazdów poruszających się po naszych drogach. Pomysł ministra Pola nie zyskał jednak akceptacji parlamentu. Teraz udało się przeforsować opłatę paliwową.

Czy uda się za pozyskane w ten sposób pieniądze wybudować autostrady i drogi ekspresowe? Nie wiadomo. Doświadczenia z akcyzą wliczoną w cenę paliwa świadczą o tym, że pieniądze nie trafiają do tych, którzy za nasze drogi są odpowiedzialni. Ponadto, zdaniem ekspertów, ta opłata w rzeczywistości będzie wyższa niż 9 groszy. Po doliczeniu jej do ceny paliwa wyższa będzie akcyza i podatek VAT, czyli faktycznie za jeden litr zapłacimy 15 groszy.

Wiadomo również, że po podniesieniu opłat za benzynę jest bardzo prawdopodobne, że wzrosną ceny towarów i usług, w tym także podstawowych produktów. Na razie jednak nikt nie podejmuje się powiedzieć, o ile. Więcej możemy zapłacić, na przykład, za bilety komunikacji miejskiej.

- Przełożenie jest proste: wyższe będą koszty utrzymania taboru. Już teraz cena paliwa, o czym nikt nie mówi, skacze w górę praktycznie z tygodnia na tydzień. Dziennie zużywamy 20 tysięcy litrów paliwa. Wystarczy to pomnożyć przez te 9 groszy. Ja będę pokazywał, o ile te koszty wzrosną. Możliwe są dwa rozwiązania: albo ograniczyć transport, ale ograniczać już nie ma czego, albo podnieść ceny biletów. Decyzję podejmować będzie Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej i Rada Miasta - mówi prezes Miejskich Zakładów Komunikacyjnych w Bydgoszczy, Witold Dębicki.

Przewoźnicy międzynarodowi swoje stanowisko w tej sprawie przedstawią po spotkaniu z ministrem Polem, do którego ma dojść dzisiaj.
- Nie ulega wątpliwości, że drogi w naszym kraju trzeba budować, szczególnie na kierunku północ-południe. To na pewno przyczyniłoby się do rozwoju gospodarczego. Pytanie: skąd wziąć na to pieniądze? Przewoźników międzynarodowych winiety dotknęły już w 1998 roku. Płacąc, chcemy wiedzieć, na co zostały one przeznaczone - wyjaśnia Dionizy Woźny, prezes Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Międzynarodowych w Bydgoszczy.

Polskie fabryki Volkswagena w całości zasilane eko-energią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie