MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Zaskoczeni kierowcy kończą z mandatem 500 zł i punktami. Czy ten pomysł pomoże uniknąć kary?

Mariusz Michalak
Opracowanie:
Kampanię "Jazda bez czytanki", która potrwa do końca lutego, zainicjowała spółka Stalexport Autostrada Małopolska, zarządzająca płatnym odcinkiem autostrady między Katowicami a Krakowem.
Kampanię "Jazda bez czytanki", która potrwa do końca lutego, zainicjowała spółka Stalexport Autostrada Małopolska, zarządzająca płatnym odcinkiem autostrady między Katowicami a Krakowem. Wojciech Wojtkielewicz
Smartfon w dłoni stanowczo wyklucza bezpieczne prowadzenie auta; udział w ruchu drogowym to nie jazda bez trzymanki - przekonują autorzy kampanii społecznej pod nazwą "Jazda bez czytanki". Akcja z udziałem znanych rysowników ma uświadomić, jak groźne mogą być smartfony w rękach kierowców.

"Każde działanie powodujące brak skupienia na drodze jest niebezpieczne i stwarza zagrożenie. Jadąc z prędkością 50 kilometrów na godzinę, w ciągu jednej sekundy potrzebnej na reakcję przejeżdżamy już prawie 14 metrów - więc nawet chwila nieuwagi na odczytanie smsa może doprowadzić do tragedii" – tłumaczy sierż. sztab. Damian Sokołowski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Kampanię "Jazda bez czytanki", która potrwa do końca lutego, zainicjowała spółka Stalexport Autostrada Małopolska, zarządzająca płatnym odcinkiem autostrady między Katowicami a Krakowem.

W spotach radiowych przed używaniem smartfona za kierownicą przestrzega lektorka Krystyna Czubówna, a w internecie znani rysownicy i rysowniczki: Andrzej Mleczko, Marta Frej, Andrzej Rysuje, Magda Danaj – Porysunki i Janek Koza. Artyści w charakterystyczny dla siebie sposób ilustracjami zachęcają do porzucenia komórek podczas prowadzenia auta.

"Temat wydał mi się ważny, bo dotyczy praktycznie wszystkich kierujących, w tym mnie. Będę zadowolony, jeśli pointa rysunku przypomni się jakiemuś kierowcy, kiedy będzie chciał grzebać w telefonie, bo coś jest +niecierpiące zwłoki+. To nie jest sprawa życia i śmierci - a właściwie... właśnie jest!" - powiedział rysownik satyryczny znany jako Andrzej Rysuje, cytowany w informacji organizatora kampanii. "Nie dajmy się kierować telefonowi - to my trzymamy kierownicę" - dodała ilustratorka Magda Danaj.

Według przytoczonych przez organizatora kampanii danych, pochodzących z badań sprzed trzech lat, 57 proc. kierowców przyznaje, że używa telefonów komórkowych w podróży, a co trzeci uważa, że ma na tyle podzielną uwagę, że może bezpiecznie używać telefonu w samochodzie. Jednak nawet co czwarty wypadek w Polsce może być spowodowany tym, że kierowca – zamiast na drodze – jest skupiony na swoim telefonie.

"Nieuważność kierowcy na drodze szybkiego ruchu niesie znacznie większe ryzyko konsekwencji dla ludzkiego zdrowia i życia. Bezpieczne prowadzenie samochodu i aktywne korzystanie ze smartfonów lub innych urządzeń mobilnych definitywnie się wykluczają. Udział w ruchu drogowym nie powinien być jazdą bez trzymanki" - ocenił rzecznik organizującej kampanię spółki autostradowej Rafał Czechowski.

Mandat za nieprawidłowe używanie telefonu podczas jazdy do 17 września 2022 roku wynosił 500 złotych, a kierowca mógł otrzymać za to wykroczenie 5 punktów karnych. Od 17 września 2022 roku kara to wciąż 500 zł, ale kierowca otrzyma nie 5, ale 12 punktów karnych.

Źródło:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Kraków: testy miniautobusu elektrycznego PEV6 marki King Long

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Zaskoczeni kierowcy kończą z mandatem 500 zł i punktami. Czy ten pomysł pomoże uniknąć kary? - Motofakty

Wróć na bydgoszcz.naszemiasto.pl Nasze Miasto