Zdążą? Nie zdążą?

piet
- Powinniśmy zdążyć - odpowiadają przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury na pytania o postęp prac nad ustawą o drogach publicznych. Jeśli urzędnikom nie uda się ich zakończyć w ciągu dwóch najbliższych tygodni, to ...

- Powinniśmy zdążyć - odpowiadają przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury na pytania o postęp prac nad ustawą o drogach publicznych. Jeśli urzędnikom nie uda się ich zakończyć w ciągu dwóch najbliższych tygodni, to w grudniu nie trzeba będzie płacić za płatne parkowanie w strefie. Kierowcy zacierają ręce. Ale urzędnicy uwijają się jak w ukropie.

Przyznają jednak, że to już ostatnia prosta. - Gdyby przeszła ustawa winietowa, w której regulacje odnośnie stref były, całe to zamieszanie w ogóle nie miałoby miejsca. A tak - niestety... - przyznaje Andrzej Maciejewski, rzecznik prasowy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Zakładamy jednak, że zdążymy i dodatkowego zamętu już nie będzie - dodaje.

To dodatkowe zamieszanie, o którym mówi rzecznik, to nic innego jak wizja darmowego postoju w obszarze płatnego parkowania. Może się tak stać, jeśli w ciągu najbliższych dni nie zostaną zakończone prace nad ustawą.

Przypomnijmy, że to efekt werdyktu Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, iż pobieranie opłat za postój nie jest zgodne z konstytucją. Sędziowie dali ustawodawcy czas na znowelizowanie przepisów do końca listopada tego roku (gdyby Sejm nie zdążył do tego terminu, pobieranie opłat za parkowanie na podstawie obecnych przepisów byłoby nielegalne). Dopiero pod koniec października ustawa czytana była po raz pierwszy w Sejmie. Potem trafiła pod obrady Senatu, aby w zeszły piątek ponownie być czytaną przez posłów. - Może się zdarzyć jakiś poślizg, ale raczej go nie przewidujemy. Ustawa lada dzień trafi do podpisu prezydenta. Wszystko zależało będzie od niego. Dokument wejdzie w życie w momencie, gdy zaaprobuje go prezydent, a z tego co wiem, to obiekcji co do jej kształtu nie ma - uspokaja A. Maciejewski.

A co będzie, gdyby jednak prace się przedłużyły? Na taki wariant przygotował się bydgoski operator. - No cóż, nie będzie ustawy, to pobieranie opłat za postój w strefie będzie nielegalne. A my zakładamy, że poślizg jednak będzie - przypuszcza Dariusz Wiszniewski, kierownik biura obszaru płatnego parkowania w Bydgoszczy. Jego pracownicy w ewentualnie "wolnych" dniach zajmą się pracami porządkowymi. - Zastanawiamy się nawet nad tym, czy sprzedawać kierowcom abonamenty. W końcu dlaczego mają płacić za cały miesiąc skoro korzystali z niego tylko przez trzy tygodnie? - rozważa D. Wiszniewski.

Darmowe parkowanie to, oprócz zadowolenia kierowców, mniejsze zyski dla miasta i operatora. Jak się dowiedzieliśmy, miesięczny przychód ze strefy to około 250 tysięcy złotych.

Polskie fabryki Volkswagena w całości zasilane eko-energią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie