Żelazko nie ucierpi

jar
Do końca roku napięcie w gniazdkach elektrycznych w naszych domach ma wzrosnąć z 220 do 230 V. Wykorzystują to różnej maści domokrążcy oferujący "nowy" sprzęt elektrotechniczny, przekonując że wzrost napięcia zniszczy ...

Do końca roku napięcie w gniazdkach elektrycznych w naszych domach ma wzrosnąć z 220 do 230 V. Wykorzystują to różnej maści domokrążcy oferujący "nowy" sprzęt elektrotechniczny, przekonując że wzrost napięcia zniszczy nasze telewizory, żelazka i odkurzacze. - To bujda, urządzeniom nic nie grozi - zapewnia rzecznik prasowy bydgoskiego oddziału Grupy Energetycznej ENEA.

Wzrost napięcia jest podyktowany wymogami Unii Europejskiej, gdzie obowiązuje tak zwane napięcie znamionowe 230V. W Polsce, gdzie dotychczas napięcie to wynosiło 220V, nowy poziom ma być wprowadzany stopniowo, do końca tego roku, a niewykluczone, że jeszcze dłużej. Zmiana napięcia wiąże się z "przestawieniem" wszystkich transformatorów. Tylko w bydgoskim oddziale Grupy Energetycznej ENEA jest ponad 7 tysięcy tych urządzeń.

Zmianę napięcia wykorzystują przedsiębiorczy obywatele. We Wrocławiu powstała nawet firma, która prowadzi ogólnopolską sprzedaż sprzętu elektrotechnicznego rzekomo przystosowanego do napięcia 230V. Do mieszkań, także w Bydgoszczy, pukają również działający samodzielnie "specjaliści", którzy oferują "nowe" żarówki, telewizory, odkurzacze, żelazka, czajniki - wszystko niby po wyjątkowo niskich cenach.

Tak naprawdę jednak ten sprzęt nie różni się niczym od używanego obecnie w naszych domach, ponieważ już od co najmniej 10 lat produkuje się urządzenia elektrotechniczne, które równie sprawnie działają pod napięciem 220, 230, jak i 240V.

- Nie należy wierzyć wszystkim tym "fachowcom". Współczesnym urządzeniom nic się nie stanie. Jedynie czajniki będą szybciej zagrzewały wodę, a żarówki nieco mocniej świeciły. Ryzyko występuje jedynie w przypadku starych odbiorników lampowych, na przykład radzieckich telewizorów "Rubin", które bardzo szybko się nagrzewają i "lubią" wybuchać - mówi Franciszek Niechwiej, rzecznik prasowy bydgoskiego oddziału Grupy Energetycznej ENEA.

Pandemiczna matura. Uczniowie czują strach

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie