Cmentarze już otwarte. Mieszkańcy Bydgoszczy ruszyli na groby swoich bliskich [zdjęcia]

Marta Mikołajska
Marta Mikołajska
Wielu bydgoszczan zdecydowało się odwiedzić groby zmarłych bliskich jeszcze przed weekendem. Choć i we wtorek mieszkańców na cmentarzach nie brakowało. Arkadiusz Wojtasiewicz
Zamknięcie cmentarzy w ostatniej chwili nie tylko zmieniło plany mieszkańców, ale i spowodowało spore straty handlowców. We wtorek, 3 listopada nekropolie otwarto. Czy pojawiły się na nich tłumy? Sprawdzamy sytuację na cmentarzach w Bydgoszczy.

Zobacz wideo: Bezpieczeństwo na drogach jesienią. O tym trzeba pamiętać

By to sprawdzić, wybrałam się na cmentarz. Na pierwszy rzut oka, przy nekropolii na ul. Toruńskiej w Bydgoszczy ruch był płynny, ale tłumów brak. Na ulicach i w tramwaju też raczej pustawo. Staję przed stoiskiem ze zniczami i kwiatami. Rozglądam się. W międzyczasie podchodzi jedna osoba. Kupuje znicz i zapałki.

- Z tym zamknięciem cmentarzy na ostatnią chwilę to… - zagaduję sprzedającą, która kręci znacząco głową. - Ale dziś ruch chociaż jest? - dopytuję.

- Wie pani, właściwie nie widzę, żeby było inaczej niż w zeszłym roku o tej samej porze, tzn. 3 listopada. Mam nadzieję, że w weekend będzie trochę więcej. Teraz w tygodniu dużo ludzi pewnie w pracy – odpowiada handlarka.

Wchodzę na teren cmentarza. To nieduża przestrzeń i odnoszę wrażenie, że wiele osób zdecydowało się odwiedzić groby swoich bliskich nieco wcześniej. Nieliczne są groby, przy których nie leżą kwiaty czy znicze. Wyglądają na świeże. Choć wypalone wkłady wskazują na to, że postawiono je już w piątek.

- Ale w niektórych miejscach, gdzie są kościoły, furtki na cmentarz były otwarte. Wydaje mi się, że trochę ludzi jednak próbowało obejść ten zakaz - mówi pani Alicja.

Na cmentarzu przy ulicy Wiślanej też we wtorek dużego ruchu nie było - choć odwiedzających groby zauważyć można było więcej niż zazwyczaj. I tu widać sporo kwiatów i pozapalanych lub już wygaszonych zniczy.

Czytaj także

Przed weekendem cmentarz zdecydowała się odwiedzić m.in. pani Ola z Fordonu.

- Akurat kończyłam pracę, kiedy dotarł do mnie komunikat o zamknięciu cmentarzy na Wszystkich Świętych. Od razu ustaliliśmy z partnerem, że pojedziemy na groby jeszcze tego samego dnia. Byłam już przygotowana, podobnie moja rodzina, która miała dojechać spoza Bydgoszczy w sobotę – opowiada bydgoszczanka. - Nigdy nie jeżdżę na cmentarz 1 listopada, bo wiem, że wtedy jest tłok, ale w tym roku też dużo osób postanowiło pojechać na cmentarz w piątek. Były spore korki w okolicach cmentarzy (jechaliśmy w kilka miejsc), miałam problem ze znalezieniem miejsca parkingowego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie