Koniec śledztwa w sprawie SkładówWęgla.pl. Według śledczych wyłudzono 122 mln zł

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Szefowie MM Group i SkładówWęgla.pl zostali aresztowani w czerwcu 2014, krótko przed wybuchem afery taśmowej
Szefowie MM Group i SkładówWęgla.pl zostali aresztowani w czerwcu 2014, krótko przed wybuchem afery taśmowej Policja
Udostępnij:
Zakończyło się jedno z najdłużej trwających śledztw gospodarczych w Bydgoszczy. Marcin W., były szef SkladówWęgla.pl został oskarżony o kierowanie grupą przestępczą. Akt oskarżenia obejmuje łącznie 23 osoby.

Zobacz wideo: Akcyza na alkohol i papierosy w górę

Akt oskarżenia w sprawie oszustw i wyłudzeń podatkowych dokonywanych przez kierownictwo węglowych spółek trafił do sądu 31 grudnia. Prokuratura oskarża Marcina W. o kierowanie zorganizowaną grupa przestępczą. Śledztwo trwało od 2014 roku.

- Z inicjatywy i na polecenie kierującego grupą Marcina W. prowadzona przez wiodącą spółkę sieć sprzedaży węgla kamiennego została wykorzystana do stworzenia procederu tak zwanych nadstanów - informuje Agnieszka Adamska-Okońska, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.

- Mechanizm polegał na systemowym wprowadzaniu zasady oszukiwania odbiorców poprzez niedoważanie sprzedawanego węgla oraz wprowadzanie ich w błąd, między innymi przez zapewnianie w rozmowach z klientami, że węgiel jest z polskich kopalń, co było niezgodne z prawdą. W rzeczywistości pochodził z Rosji. Zapewniano też, że towar jest pełnowartościowy, tymczasem dodawano do niego rozdrobnione kamienie, muł węglowy, czy dolewano wody.

Setki tomów akt

To Cię może też zainteresować

Śledztwo było prowadzone pod nadzorem bydgoskiej prokuratury, ale czynności w tej sprawie wykonywali funkcjonariusze Zarządu Centralnego Biura Śledczego Policji. Akta śledztwa liczą ponad 700 tomów, a sam akt oskarżenia to pismo o objętości prawie 700 stron.

Za udział w grupie przestępczej odpowie 10 spośród oskarżonych osób. Prokuratorzy ustalili, że podmioty powiązane ze sobą "osobowo i kapitałowo" były wykorzystywane przez oskarżonych do popełniania przestępstw przeciwko mieniu, dokumentom i obrotowi gospodarczemu, bezpieczeństwu powszechnemu oraz przestępstw karnoskarbowych.

Według prokuratury zaniżano wartość węglowych transakcji oraz markowano nieistniejące przepływy fabrykując faktury VAT. Straty Skarbu Państwa, jak wynika z wyliczeń śledczych, przekroczyły 122 mln zł.

Kolejne dziesięć osób to kierownicy punktów sprzedaży węgla, którym zarzucono oszukiwanie nabywców, tj. klientów indywidualnych, przy zakupie węgla w tzw. składach.

Węglowy biznes kręcił się na zasadzie napędzających się wzajemnie spółek. SkładyWęgla.pl jako dystrybutor kupowały opał od siostrzanej firmy MM Group. Ta z kolei odbierała tani węgiel za pośrednictwem mającej siedzibę w Gdyni polskiej filii rosyjskiego eksportera o nazwie OAO KTK. Od 2012 roku 1,5 mln klientów ogrzewało zatem swoje domy węglem pochodzącym z rosyjskiego Kuzbassu i z Kazachstanu.

Wielki biznes i wątek taśm

Datę uderzenia w kierownictwo węglowych spółek wyznaczono na 6 czerwca 2014 roku. Do biur weszli funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego. Zatrzymali 12 osób z zarządów firm, zabezpieczyli kilkadziesiąt teczek z dokumentacją, między innymi z fakturami potwierdzającymi wzajemny przepływ gotówki, a także maszyny do sortowania węgla wartości ponad 3,5 mln zł. Wśród 12 zatrzymanych znaleźli się: Marcin W., założyciel i dyrektor generalny firmy, Arkadiusz Miłosz P., prezes oraz m.in. radca Tomasz P.

Marcin W. usłyszał m.in. zarzuty kierowania grupą przestępczą, a jego pracownicy - oszustw, wyłudzania podatku VAT i wyprania około 85 mln zł. Początkowo pięć osób zostało aresztowanych. Pod koniec roku 2014 sąd „odwiesił” W. wyrok za oszustwa, z które skazany był w roku 2009.

Tydzień po aresztowaniach w Składachwęgla i MM Group tygodnik „Wprost” publikował artykuł pt. „Handel głową Rostowskiego”. Znajdował się tam zapis z rozmowy szefa NBP Marka Belki z ministrem Bartłomiejem Sienkiewiczem, m.in. o zmianie ustawy o NBP. To początek tzw. afery taśmowej. W restauracjach sieci Sowa&Przyjaciele oraz Amber Room podsłuchani zostali czołowi politycy PO oraz lobbyści, w tym Jan Kulczyk. Sprawą ujawnienia nagrań zajęła się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Szybko dopatrzono się związku mającego łączyć ujawnienie nagrań z uderzeniem CBŚP w węglowy biznes pod Bydgoszczą. Trop prowadził do Marka Falenty, którego oskarżono o stosowanie nielegalnych podsłuchów i skazano w ubiegłym roku na 2,5 roku więzienia. W tej sprawie jako kontrahent podejrznego zeznania składał również Marcin W.

MM Group i związana z nią spółka Składy Węgla.Pl była jedną z największych firm importujących węgiel i prowadzących jego sprzedaż detaliczną w Polsce. Firma z siedzibą w Białych Błotach pod Bydgoszczą miała 350 punktów przeładunkowych w kraju, a węgiel kupowało od „Składów” prawie 1,5 mln klientów. Jej majątek przejął syndyk. W pierwszych dniach po aresztowaniach zarządów w spółkach śledczy zabezpieczyli około 50 tys. ton węgla wartego 17 mln zł.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Koniec śledztwa w sprawie SkładówWęgla.pl. Według śledczych wyłudzono 122 mln zł - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie