Samochód uderzył w drzewo w Wypaleniskach. Nie żyje 20-latka

wm, pio
Do bardzo poważnego wypadku doszło na DK nr 10 na wysokości miejscowości Wypaleniska.
Do bardzo poważnego wypadku doszło na DK nr 10 na wysokości miejscowości Wypaleniska. zdjęcie udostępnione przez Pomoc Drogowa Sławomir Kulczynski
Zmarła pasażerka samochodu, który w sobotę (23.12) uderzył w drzewo w Wypaleniskach. Kierowca wciąż jest w szpitalu.

Do tragicznego wypadku doszło na DK nr 10 na wysokości miejscowości Wypaleniska kilka minut po godz. 17. Dwie osoby osoby trafiły do szpitala.

Samochód marki peugeot zjechał z drogi i uderzył w drzewo. Na skutek uderzenia dwie osoby z tego auta ucierpiały. Uderzenie było tak silne, że kierowca wypadł z samochodu. Z kolei pasażerka była uwięziona w aucie - konieczne było użycie całego kompletu narzędzi hydraulicznych. Ratownicy Medyczni reanimowali kobietę. Obie osoby trafiły do szpitala. Stan pasażerki określany był jako krytyczny.

Reanimacja nie powiodła się, 20-letnia pasażerka peugeota zmarła. Kierowca wciąż jest w szpitalu. Nieoficjalnie wiemy że to brat i siostra.

- Przyczyną wypadku było niedostosowanie prędkości do warunków jazdy, auto wypadło z trasy na łuku drogi - przekazuje ustalenia policji kom. Przemysław Słomski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Harcerze przynieśli Światełko Betlejemskie 2017 do redakcji "Gazety Pomorskiej"

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zawiedziony
wyrazy współczucia dla rodziny zmarłej tak młodo dziewczyny,a dla policji nagana za brak regulacji ruchu,ponieważ wiele osób jadących właśnie na święta do najbliższych stało w ogromnym korku.Stałem również z małymi dziećmi i żoną i brak jakiejkolwiek informacji ze strony czy to straży czy też policji,a wystarczyło tylko podjechać radiowozem i poinformować stojących w korku od strony Torunia w kierunku na Białe błota o możliwości objazdu a były jak się okazało aż trzy drogi aby to ominąć,tylko osoby mieszkające w okolicy znały taką możliwość a z tego co zauważyłem to rejestracje na samochodach były z bardzo dalekich miejscowości i ci ludzie mieli do celu jeszcze wiele godzin podróży.Policja wiedząc o takim zdarzeniu powinna już na skrzyżowaniu przy drobex pasz kierować pojazdy na Bydgoszcz tak jak to zrobili na skrzyżowaniu w Stryszku.Po drugie skoro samochód rozbił się na drzewie czyli znajdował się na poboczu drogi ,to dlaczego nie można było puścić ruchu wahadłowo po jednym z wolnych pasów,gdyż rozumiem że jeden pas musiał być dostępny do służb ratunkowych a wrak samochodu znajdował się nie bezpośrednio przy jezdni lecz kilka metrów od drogi przy lesie.Właśnie taka jest organizacja pracy służb ratunkowych a głównie Policji.Niezależnie ile by nie było ćwiczeń symulowanych wypadków to i tak w prawdziwym,rzeczywistym zdarzeniu kiepsko to zawsze wychodzi .Wystarczy logicznie myśleć w takich przypadkach i mieć odwagę pomagać
Dodaj ogłoszenie