Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Były szef NFZ w Bydgoszczy odwołuje się od wyroku

mc
W Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy odbyła się dzisiaj rozprawa w procesie odwoławczym Tomasza P. i Anny Z. oskarżonych i skazanych wiosną tego roku za wyłudzenia i pomocnictwo w wyłudzeniach (w przypadku Anny Z.) pieniędzy z kasy Szpitala Miejskiego w Bydgoszczy. Sprawa sięga lat 2008-2010, kiedy P. pełnił jeszcze funkcję naczelnika w wydziale obsługi klienta w bydgoskim oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. 

W tym czasie P. miał również pobierać pieniądze od Szpitala Miejskiego w Bydgoszczy za rzekome prowadzone przez niego szkolenia pracowników lecznicy. Ten fakt przeszedłby niezauważony przez śledczych prokuratury, gdyby nie to, że za szkolenia klinika musiała zapłacić firmie P. ponad 40 tys. zł. 
- W tym procesie popełniono szereg błędów proceduralnych, a prokuratura formułując akt oskarżenia opierała się na wybranych dowodach dostarczonych przez nową panią dyrektor szpitala - wniosek o uniewinnienie oskarżonego P. uzasadniał mecenas Konrad Kulpa.

Wyrok w tej sprawie zapadnie 17 października.
W Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy odbyła się dzisiaj rozprawa w procesie odwoławczym Tomasza P. i Anny Z. oskarżonych i skazanych wiosną tego roku za wyłudzenia i pomocnictwo w wyłudzeniach (w przypadku Anny Z.) pieniędzy z kasy Szpitala Miejskiego w Bydgoszczy. Sprawa sięga lat 2008-2010, kiedy P. pełnił jeszcze funkcję naczelnika w wydziale obsługi klienta w bydgoskim oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W tym czasie P. miał również pobierać pieniądze od Szpitala Miejskiego w Bydgoszczy za rzekome prowadzone przez niego szkolenia pracowników lecznicy. Ten fakt przeszedłby niezauważony przez śledczych prokuratury, gdyby nie to, że za szkolenia klinika musiała zapłacić firmie P. ponad 40 tys. zł. - W tym procesie popełniono szereg błędów proceduralnych, a prokuratura formułując akt oskarżenia opierała się na wybranych dowodach dostarczonych przez nową panią dyrektor szpitala - wniosek o uniewinnienie oskarżonego P. uzasadniał mecenas Konrad Kulpa. Wyrok w tej sprawie zapadnie 17 października. Maciej Czerniak
Były naczelnik w bydgoskim oddziale ZUS i były dyrektor NFZ wspólnie ze swoimi prawnikami wczoraj w sądzie uzasadniał, dlaczego uważa, że jest niewinny.

W Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy odbyła się wczoraj rozprawa w procesie odwoławczym Tomasza P. i Anny Z. oskarżonych i skazanych wiosną tego roku za wyłudzenia i pomocnictwo w wyłudzeniach (w przypadku Anny Z.) pieniędzy z kasy Szpitala Miejskiego w Bydgoszczy. Sprawa sięga lat 2008-2010, kiedy P. pełnił jeszcze funkcję naczelnika w wydziale obsługi klienta w bydgoskim oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.

W tym czasie P. miał również pobierać pieniądze od Szpitala Miejskiego w Bydgoszczy za rzekome prowadzone przez niego szkolenia pracowników lecznicy. Ten fakt przeszedłby niezauważony przez śledczych prokuratury, gdyby nie to, że za szkolenia klinika musiała zapłacić firmie P. ponad 40 tys. zł.

- W tym procesie popełniono szereg błędów proceduralnych, a prokuratura formułując akt oskarżenia opierała się na wybranych dowodach dostarczonych przez nową panią dyrektor szpitala - wniosek o uniewinnienie oskarżonego P. uzasadniał mecenas Konrad Kulpa.

Wyrok w tej sprawie zapadnie 17 października.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Archeologiczna Wiosna Biskupin (Żnin)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na bydgoszcz.naszemiasto.pl Nasze Miasto