Parking w Bydgoszczy przy ul. Grudziądzkiej tylko dla potrzeb urzędników? I to za unijne pieniądze? [zdjęcia]

Sławomir Bobbe
Sławomir Bobbe
Parking przy ul. Grudziądzkiej będzie służył głównie urzędnikom? - takie zarzuty stawia Kujawsko-Pomorskie Stowarzyszeni Rozwoju Transportu Publicznego. Tomasz Czachorowski
- Budowa parkingu przy ul. Grudziądzkiej to fatalny pomysł, w dodatku dotacja na jego budowę została przyznana na podstawie informacji, które wprowadziły unijne organy w błąd - nie ma wątpliwości prezes Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenia Rozwoju Transportu Publicznego.

Zobacz wideo: Duże zmiany w prawie drogowym od czerwca 2021 roku!

We wtorek 30 marca Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenia Rozwoju Transportu Publicznego poinformowało, że wystąpiło do Europejskiego Urzędu d/s Nadużyć Finansowych w sprawie budowanego, także za unijne pieniądze, parkingu przy ul. Grudziądzkiej w Bydgoszczy.

- Już w grudniu mówiliśmy o tym, że pomysł budowy parkingu w tym miejscu jest zły. Obok jest duży parking przy ul. Pod Blankami. Tymczasem przy Grudziądzkiej część miejsc ma być zajęta przez parking park&ride. Ale jaki to ma sens, skoro takie parkingi lokowane są przy wjazdach do miast. Po to, by zostawić auto i przesiąść się do komunikacji miejskiej. Jak ktoś przyjedzie samochodem do centrum, to po co ma się przesiadać? - pyta Rafał Wąsowicz, prezes stowarzyszenia.

Dodaje, ze pozostałe miejsca służyć będą zapewne urzędnikom pracującym przy Grudziądzkiej. - Tak więc za pieniądze z budżetu, jak i za dotacje unijne, budujemy właściwie parking dla pracowników urzędu - ocenia prezes.

Bydgoszcz będzie zmuszona oddać dotację?

Stowarzyszenie oczekuje, że miasto będzie musiało zwrócić unijne dotacje (to 11 z 35 milionów złotych, które ma kosztować inwestycja - red.) i parking wybuduje wyłącznie za swoje pieniądze.

- Można je było wydać o wiele lepiej. Na rozwój sieci połączeń autobusowych, nowe składy tramwajowe czy wreszcie wsparcie pracowników MZK, gdzie sytuacja dojrzewa do strajku. Wybraliśmy jednak ruch, który przeczy idei odsuwania transportu samochodowego od centrów miast - uważa Rafał Wąsowicz.

Lewica wspiera prezydenta, ale nie zawsze
Co ciekawe, prezes stowarzyszenia związany jest z Lewicą. Ta, jak wiadomo, jest koalicjantem który nie tylko wspiera prezydenta Rafała Bruskiego, ale ma swoich wiceprezydentów. - W tym wypadku nie występuję pod szyldem partyjnym, tylko jako stowarzyszenie. Miałem telefony w tej sprawie, ale uważam, że o takich sprawach powinniśmy mówić otwartym tekstem. Podobnie będzie także w sprawie poszerzenia ulicy Kamiennej, który to pomysł zgłaszał poseł Jan Szopiński - zapowiada Rafał Wąsowicz.

Czekamy na stanowisko bydgoskiego ratusza.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie