Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Spotkanie z Literaturą Niepokorną - Edward Stachura

MM Bydgoszcz
MM Bydgoszcz
W środę w Bibliotece Głównej poeta, recenzent, dziennikarz i animator kultury Kazimierz Rink opowiadał o życiu Edwarda Stachury.

- Nie jestem stachurologiem - mówi o sobie Kazimierz Rink. - Jestem raczej pasjonatem, człowiekiem zafascynowanym jego twórczością.

Po raz pierwszy spotkał się ze Stachurą na żywo w Hybrydach - poetyckiej grupie - w 1965 roku, przy ul. Mokotowskiej. Poeta pojawił się na spotkaniu z gitarą, mimo że dopiero zaczynał uczyć się grać i tym razem instrumentu nie użył.
- Zżył się z gitarą, po pewnym czasie zaczął grać i chociaż trochę fałszował, jego przygrywki były tak autentyczne, że ludziom się podobały - wspomina pan Kazimierz.
Edward Stachura zdawał się niewyspany, był nieoogolony, nie robił wrażenia przyszłej legendy poezji polskiej. Ponoć był przeczulony na punkcie swojej poezji i pewien swojej wartości.
- Już wtedy cechowała go pewna przekorna megalomania - opowiada Kazimierz Rink.

O śmierci Stachury dowiedział się z radia, odpoczywając po warsztatach teatralnych, które prowadził w Gdyni. Dokładnie pamięta ten moment.
Wielbicielom poety poleca odwiedzenie jego muzeum w Aleksandrowie Kujawskim, a także grobu, który zasypywany jest liścikami z wyznaniami dla poety.
- Jego legenda wciąż daje o sobie znać. Stachura nie pozwala o sobie zapomnieć! - podsumowuje swój wykład Kazimierz Rink.

Przypomnijmy, że w ramach programu poświęconego Stachurze odbędą się jeszcze dwa wydarzenia: 29 września o 12.00 - impreza kulturalna „Edward Stachura na Kujawach” (spotkanie z Maciejem Mierzejewskim i pokaz jego amatorskiego filmu dokumentalnego „Matka poety” oraz spotkanie z dziennikarką, autorką wielu reportaży U. Guźlecką i pokaz jej reportażu „Jestem niczyj”) w sali wykładowej w Bibliotece Głównej, a także 30 września - „Nie Brookliński Most"- spektakl autorski Jacka Wojciechowskiego w Węgliszku. Darmowe wejściówki na ten spektakl już się rozeszły.

W gmachu Biblioteki Głównej otwarta jest też wystawa „Cudne manowce... Edwarda Stachury”.
- Jestem nią poruszony - komentuje Kazimierz Rink. - Wygląda na to, że prawdziwe muzeum Stachury przywędrowało do Was, do Bydgoszczy! Znalazłem na tej ekspozycji mnóstwo eksponatów, które dla mnie samego były ogromnym odkryciem i zaskoczeniem.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jak się pozbyć gniewu? Jest prosty sposób!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na bydgoszcz.naszemiasto.pl Nasze Miasto