Aplikant z Bydgoszczy na trzecim miejscu konkursu krasomówczego [zdjęcia]

Maciej Czerniak
Tomasz Szamocki z Bydgoszczy zajął trzecie miejsce w sobotnim finale Ogólnopolskiego Konkursu Krasomówczego aplikantów adwokackich.

Sala rozpraw nr 224 w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy w sobotę (14 października) była zapełniona po brzegi. W ławach dla publiczności siedzieli prawnicy z kancelarii adwokackich z całej Polski, a w ławach obrońców i oskarżycieli siadało kolejno 12 finalistów, aplikantów adwokackich.

To zwycięzcy wyłonieni we wcześniejszych, środowiskowych etapach konkursu krasomówczego. Każdy z nich tydzień wcześniej otrzymał tzw. casusy, czyli sprawy sądowe będące scenariuszem konkursu. Trzy dni przed finałem każdy wiedział już, która sprawa przypadła mu w losowaniu.
- Mój casus dotyczył wypadku drogowego - mówi  apl. adw. Tomasz Szamocki, z bydgoskiej kancelarii Janusza, Krzysztofa i Dominiki Olkiewicz. 

Zajął trzecie miejsce w konkursie. - Oskarżona wymusiła pierwszeństwo przejazdu przed motocyklistą, który - jak świadkowie mieli wskazywać - przekraczał prędkość, uderzył w jej samochód i zginął na miejscu. Moją rolą było reprezentowanie matki pokrzywdzonego, byłem pełnomocnikiem oskarżyciela posiłkowego.

Jury finału Ogólnopolskiego Konkursu Krasomówczego im. Stanisława Mikke, który odbywał się w sobotę w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy uznało, że najlepszą mowę obrończą wygłosił aplikant adwokacki Mateusz Olchanowski z Białegostoku (jego patronem jest  mec. Jan Oksentowicz).
- W mojej sprawie występował syn, który nie godził się, żeby ojciec zaprzestał realizacji płacenia alimentów - tłumaczy Olchanowski. - Byłem pełnomocnikiem pozwanego.

Trzy dni na przygotowanie mowy końcowej w procesie to, zdaniem Olchanowskiego, bardzo mało czasu. Na wcześniejszym etapie konkursu Olchanowski wylosował również casus cywilny. 
- Jestem karnistą, więc to też potęguje pewną trudność w konkursie. Była ona o tyle większa, że pracując na co dzień w sprawach karnych, nie znałem tej specyfiki spraw cywilnych - powiedział. 

Finał konkursu ogólnopolskiego po raz pierwszy odbył się w Bydgoszczy. - Do tej pory co roku organizowaliśmy konkursy izbowe, czasami środowiskowe - mówi mecenas Ewa Czerska z Okręgowej Rady Adwokackiej w Bydgoszczy. 

Jury liczyło sześć osób. Przewodniczył mu wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej Jerzy Glanc. Jury przyznało drugie miejsce Aleksandrowi Holu-bowskiemu z Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. 

W ubiegłym roku w Krakowie zwyciężczynią finału konkursu krasomówczego aplikantów była bydgoszczanka Angelika Jędryka-Pihut.


Pogoda na dzień + 2 kolejne dni (15 + 16-17.10.2017) | POLSKA
Tomasz Szamocki z Bydgoszczy zajął trzecie miejsce w sobotnim finale Ogólnopolskiego Konkursu Krasomówczego aplikantów adwokackich. Sala rozpraw nr 224 w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy w sobotę (14 października) była zapełniona po brzegi. W ławach dla publiczności siedzieli prawnicy z kancelarii adwokackich z całej Polski, a w ławach obrońców i oskarżycieli siadało kolejno 12 finalistów, aplikantów adwokackich. To zwycięzcy wyłonieni we wcześniejszych, środowiskowych etapach konkursu krasomówczego. Każdy z nich tydzień wcześniej otrzymał tzw. casusy, czyli sprawy sądowe będące scenariuszem konkursu. Trzy dni przed finałem każdy wiedział już, która sprawa przypadła mu w losowaniu. - Mój casus dotyczył wypadku drogowego - mówi apl. adw. Tomasz Szamocki, z bydgoskiej kancelarii Janusza, Krzysztofa i Dominiki Olkiewicz. Zajął trzecie miejsce w konkursie. - Oskarżona wymusiła pierwszeństwo przejazdu przed motocyklistą, który - jak świadkowie mieli wskazywać - przekraczał prędkość, uderzył w jej samochód i zginął na miejscu. Moją rolą było reprezentowanie matki pokrzywdzonego, byłem pełnomocnikiem oskarżyciela posiłkowego. Jury finału Ogólnopolskiego Konkursu Krasomówczego im. Stanisława Mikke, który odbywał się w sobotę w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy uznało, że najlepszą mowę obrończą wygłosił aplikant adwokacki Mateusz Olchanowski z Białegostoku (jego patronem jest mec. Jan Oksentowicz). - W mojej sprawie występował syn, który nie godził się, żeby ojciec zaprzestał realizacji płacenia alimentów - tłumaczy Olchanowski. - Byłem pełnomocnikiem pozwanego. Trzy dni na przygotowanie mowy końcowej w procesie to, zdaniem Olchanowskiego, bardzo mało czasu. Na wcześniejszym etapie konkursu Olchanowski wylosował również casus cywilny. - Jestem karnistą, więc to też potęguje pewną trudność w konkursie. Była ona o tyle większa, że pracując na co dzień w sprawach karnych, nie znałem tej specyfiki spraw cywilnych - powiedział. Finał konkursu ogólnopolskiego po raz pierwszy odbył się w Bydgoszczy. - Do tej pory co roku organizowaliśmy konkursy izbowe, czasami środowiskowe - mówi mecenas Ewa Czerska z Okręgowej Rady Adwokackiej w Bydgoszczy. Jury liczyło sześć osób. Przewodniczył mu wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej Jerzy Glanc. Jury przyznało drugie miejsce Aleksandrowi Holu-bowskiemu z Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. W ubiegłym roku w Krakowie zwyciężczynią finału konkursu krasomówczego aplikantów była bydgoszczanka Angelika Jędryka-Pihut. Pogoda na dzień + 2 kolejne dni (15 + 16-17.10.2017) | POLSKA Filip Kowalkowski
Tomasz Szamocki z Bydgoszczy zajął trzecie miejsce w sobotnim finale Ogólnopolskiego Konkursu Krasomówczego aplikantów adwokackich.

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie