Rok po tragedii

.
Pamięci tragicznie zmarłych rok temu lotników,  ppłk Romualda Czopka i kpt. Jacka Trzcińskiego, którzy stracili życie w katastrofie "Iskry" poświęcono intencję sobotniej mszy świętej w kościele przy ul. Glinki w Bydgoszczy. Po nabożeństwie rodziny i koledzy poległych złożyli wieńce i kwiaty pod pamiątkowym krzyżem.
Pamięci tragicznie zmarłych rok temu lotników, ppłk Romualda Czopka i kpt. Jacka Trzcińskiego, którzy stracili życie w katastrofie "Iskry" poświęcono intencję sobotniej mszy świętej w kościele przy ul. Glinki w Bydgoszczy. Po nabożeństwie rodziny i koledzy poległych złożyli wieńce i kwiaty pod pamiątkowym krzyżem.
2 marca jest z pewnością smutną datą w historii bydgoskiego lotnictwa. Rok temu dwóch pilotów, ppłk Romuald Czopek i kpt. Jacek Trzciński, zginęło w katastrofie samolotu szkoleniowego TS Ń 11 "Iskra", który rozbił się w ...

2 marca jest z pewnością smutną datą w historii bydgoskiego lotnictwa. Rok temu dwóch pilotów, ppłk Romuald Czopek i kpt. Jacek Trzciński, zginęło w katastrofie samolotu szkoleniowego TS Ń 11 "Iskra", który rozbił się w okolicach ulicy Cmentarnej w Bydgoszczy. W minioną sobotę obchodzono pierwszą rocznicę katastrofy.

Do wypadku doszło podczas testowania wyremontowanego w Wojskowych Zakładach Lotniczych nr 2 w Bydgoszczy samolotu, który po sprawdzeniu miał trafić z powrotem do marynarki wojennej. Doświadczeni piloci Ń oblatywacze z Dęblina nie byli w stanie nic poradzić, kiedy silnik przestał pracować prawidłowo.

- "Iskra zaczęła schodzić coraz niżej. zapłonęła jeszcze nad ziemią. Zobaczyłem wtedy na niebie mały punkcik, który oddzielił się od płonącej maszyny. Później zrozumiałem, że to jeden z pilotów próbował katapultować się. Było już jednak na to za nisko. Maszyna traciła wysokość i spadając prawie pionowo, wbiła się niemal w ziemię - tak relacjonował wypadek jeden ze świadków.

Tylko odwadze pilotów należy zawdzięczać fakt, że samolot nie rozbił się o pobliskie zabudowania. Ulica Cmentarną oddziela bowiem zaledwie kilkaset metrów od bloków Wzgórza Wolności i Szwederowa. Dziś jedyną pamiątką po tamtej tragedii jest krzyż przy ul. Gniewkowskiej. To właśnie tam w sobotę, rodziny i koledzy poległych oraz przedstawiciele wojska złożyli kwiaty i wieńce.

Przedtem odprawiono mszę świętą.
- Pamięć o zmarłych jest jednym z najważniejszych obowiązków chrześcijanina, dlatego też w pierwszą rocznicę tragedii na bydgoskim lotnisku, zorganizowaliśmy specjalną mszę połączoną z procesją do pamiątkowego krzyża -mówi brat Hieronim Majka z Zgromadzenia Ducha Świętego, które opiekuje się pomnikiem.

Na mszy pojawiło się wielu byłych i obecnych lotników. Dla każdego z nich śmierć któregoś z kolegów pilotów jest dużą stratą.

- Jesteśmy bardzo zżytym środowiskiem. Spędzamy z sobą bardzo dużo czasu, dlatego śmierć i wypadki są dla nas czym bardzo bolesnym. Jestem tutaj aby oddać hołd poległym towarzyszom - mówił jeden z obecnych "dęblinian".

Nauczanie hybrydowe zamiast powrotu do szkół

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie