Bydgoskie tramwaje często się psują. Po otwarciu trasy do Fordonu jeszcze częściej

(MR)
Pasażerów w Bydgoszczy wożą 132 tramwaje. Większość z nich, bo 110, to pojazdy wyprodukowane w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Nasz tabor co prawda młodnieje, ale powoli
Pasażerów w Bydgoszczy wożą 132 tramwaje. Większość z nich, bo 110, to pojazdy wyprodukowane w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Nasz tabor co prawda młodnieje, ale powoli Tomasz Czachorowski
Chociaż mamy w mieście fabrykę tramwajów, to większość jednostek obsługujących bydgoskie trasy to stare, awaryjne Konstale.

Poniedziałek, 23 października, tuż po godz. 8, poranny szczyt. Na rondzie Fordońskim awaria tramwaju - uszkodzony pantograf. - Nie wiadomo, ile potrwa naprawa usterki - słyszymy od dyżurnego ruchu MZK. Zarząd Dróg i Komunikacji Miejskiej lotem błyskawicy informuje na swoim profilu na Facebooku o wprowadzeniu komunikacji zastępczej. - Przecież to jakaś paranoja, w piątek było to samo - mówi wyraźnie zdenerwowany mężczyzna w beżowej kurtce. - Tydzień bez awarii, tygodniem straconym - rzuca z przekąsem towarzyszący mu kolega, drobny blondyn z fantazyjną czupryną.

Podobnych komentarzy ludzi, wysiadających z unieruchomionego pojazdu, jest więcej. Jakaś kobieta mówi o spóźnianiu się do pracy, ktoś obawia się, czy dojedzie na czas w umówione miejsce, padają niecenzuralne słowa. Niektórzy wyglądają na zdezorientowanych, dopytują o możliwości dojazdu w różne miejsca. Wielu korzysta ze smartfonów, zadając pytania pod informacją ZDMiKP. „Jak dojechać do Fordonu?” - pyta pani Magdalena. „Jak dojechać na dworzec PKP?” - docieka pani Nicole. Ktoś pisze: „Znowu awaria? A co będzie zimą?”.

>> Najświeższe informacje z regionu, zdjęcia, wideo tylko na www.pomorska.pl <<

Rzeczywiście, takich zdarzeń ostatnio jest wiele. Sprawdziliśmy liczbę usterek i awarii bydgoskich tramwajów i sieci trakcyjnej. Lista jest długa: 29.09.: awaria tramwaju linii nr 7, 2-6.10.: niskopodłogowy tramwaj o numerze 364 wycofany z ruchu (naprawa drzwi), 5.10.: awaria tramwaju na ul. Lewińskiego. 6.10.: uszkodzenie trakcji na rondzie Fordońskim, 10.10.: awaria zwrotnicy na Szarych Szeregów, 18.10.: awaria zasilania na rondzie Fordońskim, 20. i 23.10.: awaria tramwaju na rondzie Fordońskim, wczoraj: awaria tramwaju na Dworcu Bydgoszcz-Wschód. Zapytaliśmy MZK o to, czy jest to nieszczęśliwy zbieg okoliczności, czy może winą jest psujący się tabor?

- Liczba awarii tramwajów w odniesieniu do okresu przed uruchomieniem linii do Fordonu jest większa, należy jednak wziąć pod uwagę, że praca przewozowa w komunikacji tramwajowej, związana z oddaniem do eksploatacji tej inwestycji, jest większa o ok. 40 proc. - informuje zarząd spółki MZK. - Znaczna część w zakłóceń w 
komunikacji tramwajowej jest niezależna od sprawności taboru i infrastruktury torowosieciowej (zdarzenia drogowe, brak dostaw prądu, zablokowanie torowiska przez źle zaparkowane pojazdy, itp.). Pragniemy zapewnić, że wszystkie służby MZK odpowiedzialne za stan taboru i infrastruktury torowosieciowej są w pełnej gotowości, a przygotowania do sezonu zimowego zostały ukończone. Zapewniamy, że dołożymy wszelkich starań, by zakłóceń było jak najmniej.

Na specyfikę tramwajowych usterek zwraca uwagę rzecznik drogowców.

- W przypadku tramwajów, awarie wiążą się z większymi utrudnieniami niż wtedy, gdy popsuje się autobus - mówi Krzysztof Kosiedowski, rzecznik ZDMiKP. - Autobus zawsze można ominąć, a do popsutego tramwaju musi dojechać wóz techniczny, żeby ściągnąć go do naprawy. Faktycznie, jest tak, że usterka w starym tramwaju najczęściej wiąże się z unieruchomieniem pojazdu. Lepiej wygląda to w przypadku nowych pojazdów z Pesy - te naszpikowane są elektroniką, która często informuje z wyprzedzeniem o tym, że coś zaczyna funkcjonować nie tak, dzięki czemu można zacząć działać, zanim coś się wydarzy - mówi nasz rozmówca.

- Ze względów konstrukcyjnych łatwiej, taniej i szybciej obsługuje się stare tramwaje niż te nowe, które są dużo bardziej zaawansowane technologicznie. Te nowoczesne mają jednak tę zaletę, że psują się rzadziej - dodaje.
Obecnie pasażerów w Bydgoszczy wożą 132 tramwaje. Większość z nich, bo 110, to pojazdy wyprodukowane w latach 80. ubiegłego wieku. Wkrótce bydgoski tabor odmłodnieje.

- Niedawno przekazaliśmy miastu trzy trzyczłonowe Swingi - informuje Michał Żurowski, rzecznik prasowy Pesy. - Do 29 czerwca 2018 roku przekażemy osiem pięcioczłonowych Swingów, a do 30 września 2018 r. kolejnych 7 takich pojazdów.

Szczyt motoryzacyjnej oszczędności? Koszt przejechania stu kilometrów tym autem to zaledwie... 8 złotych/TVN TURBO

DOŁĄCZ DO NAS NA FACEBOOKU

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mariusz
"Te nowoczesne mają jednak tę zaletę, że psują się rzadziej" - dlatego trzeba kupować Pesy, a stare Konstale odsyłać do lamusa. Dodatkowo jeszcze dochodzi kwestia niskiej podłogi, która jest dla pasażerów o wiele wygodniejsza. To wstyd dla miasta, że jeszcze tak dużo starych Konstali z wysoką podłogą u nas jeździ.
Dodaj ogłoszenie