Fordon. Miało być Osiedle Olimpijczyków, ale trwa postepowanie sądowe i klienci wciąż czekają na klucze do swoich mieszkań

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Upadłość spółki Dom M4, która budowała nowe bloki na fordońskim Osiedlu Bydgoskich Olimpijczyków jest już faktem.
Upadłość spółki Dom M4, która budowała nowe bloki na fordońskim Osiedlu Bydgoskich Olimpijczyków jest już faktem. Dariusz Bloch
Udostępnij:
Osoby, które zainwestowały w nowe mieszkania w Fordonie, są o krok bliżej od uzyskania kluczy do swojego "M". Równolegle trwa jednak też śledztwo prokuratury. Może się zakończyć jeszcze w grudniu.

Zobacz wideo: Tak wygląda nowy parku iluminacji w bydgoskim Myślęcinku

Upadłość spółki Dom M4, która budowała nowe bloki na fordońskim Osiedlu Bydgoskich Olimpijczyków jest już faktem. Przed klientami, którzy zainwestowali w te mieszkania jednak jeszcze kilka kluczowych sądowych procedur, które muszą zostać przeprowadzone, zanim będą mogli wprowadzić się do swojego "M".

- Sąd ogłosił samoupadłość, w związku z czym my w imieniu mieszkańców przy ich poparciu złożyliśmy wniosek o zawarcie układu - mówi Jarosław Klima, przedstawiciel dewelopera, który ma zadanie dokończyć inwestycję w Fordonie

.

Podkreśla, że oczekiwano, iż zostanie od razu ogłoszona upadłość z możliwością zawarcia układu. - Widać, że sąd chyba z uwagi na naturę całej tej sprawy, dość skomplikowaną i ciągnącą się przez wiele lat, ogłosił upadłość. Po tej decyzji strony postępowania mogły składać wnioski. - Obecnie czekamy na wyznaczenie przez sąd terminu na głosowanie mieszkańców - dodaje Klima.

Konieczne procedury

Proces sądowego zatwierdzania upadłości w układzie, odbyć się ma - jak to określa przedstawiciel inwestora - "na dwa takty". Najpierw za układem mają głosować mieszkańcy. Potem w osobnym głosowaniu wystąpić pozostali wierzyciele, w tym konrtrahenci, podwykonawcy. Jeżeli wszystkie strony przychylą się, to takie rozwiązanie da już mieszkańcom konkretną podstawę do odzyskania swojego mienia. - To jest już wszystko policzone , żeby można było dokończyć budowę, sprzedać mieszkańcom - oczywiście z dopłatą, którą przewiduje wniosek o układ - mieszkania. A tym mieszkańcom, którzy nie zdecydują się na kupno mieszkania z dopłatą, będzie można wypłacić pieniądze, które do tej pory wpłacili deweloperowi.

Przypomnijmy, iż chodzi o inwestycję, której początki sięgają 2014 roku. Klienci, którzy wpłacili pieniądze firmie realizującej inwestycję (nie podajemy jej nazwy, bo trwa postępowanie prokuratorskie), zeznawali w ostatnich miesiącach w charakterze świadków w prokuraturze.

- Nasze pieniądze zostały ulokowane na zamkniętym rachunku bankowym. Okazało się, że jest pusty. Zastanawiające jest, w jaki sposób doszło do wypłacenia deweloperowi pieniędzy, skoro nie dostaliśmy swoich mieszkań - mówi jednak z klientek dewelopera, który budował osiedle Bydgoskich Olimpijczyków. - Zgodnie z prawem bank nie powinien był wypłacić pieniędzy, dopóki klienci nie otrzymają mieszkań, za które zapłacili - mówi jedna z klientek

Prezes wspomnianej spółki jest bohaterem dwóch śledztw. W jednej sprawie sąd przez pięć miesięcy stosował wobec niego areszt.

Prokuratorskie zarzuty

- Przedstawiono w tej sprawie zarzuty działania na szkodę spółek - mówi prok. Agnieszka Adamska-Okońska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. Jedna z tych spółek to właśnie firma, która pobierała pieniądze od klientów chcących kupić mieszkania w budowanych nowych blokach w Fordonie.

- Są to też zarzuty oszustw, przywłaszczenia mienia. Prokurator będzie zmierzał do zakończenia tego postępowania - mówi prok. Adamska-Okońska. Akt oskarżenia ma zostać skierowany do sądu na przełomie grudnia i stycznia.

Łącznie przedstawiono prezesowi 13 zarzutów. Dotyczą one też podrabiania dokumentów.

Inne postępowanie nadzorowane przez tą samą bydgoską prokuraturę okręgową dotyczy tego samego biznesmena oraz jego wspólnika. - W ramach tego postępowania na razie są przedstawione zarzuty związane z wyłudzeniem kredytów na inwestycje. Chodzi o Osiedle Bydgoskich Olimpijczyków - wyjaśnia prokurator. Ta sprawa, jak oceniają śledczy, "ma charakter rozwojowy".

Osoby, które zainwestowały w mieszkania na Bydgoskich Olimpijczyków, teraz plują sobie w brodę. Wymieniają się doświadczeniami na forach internetowych. Są w kontakcie z przedstawicielem inwestora, firmy Hotel Klimczok, który przejął część zobowiązań dewelopera.

- Mimo tego, że z firmy wyprowadzono kilka milionów zł, to ciągnęliśmy tę budowę dalej, bo chcieliśmy ją ukończyć - mówi Jarosław Klima. - W tle jest też inna sprawa, pan deweloper pożyczył prywatnie pieniądze od spółki "W" (nazwa do wiad. redakcji) i zabezpieczył tę pożyczkę majątkiem własnej firmy, na który pieniądze wpłacali klienci kupujący mieszkania...

Trwa głosowanie...

Czy to dobry pomysł, żeby podnosić ceny biletów komunikacji miejskiej w Bydgoszczy?

Moje Miasto Bydgoszcz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie