Hejt na lekarzy z Bydgoszczy. Dostają pogróżki, kiedy mówią o pandemii i szczepionkach przeciw koronawirusowi

Dorota Witt
Dorota Witt
Dr Paweł Rajewski regularnie w mediach społecznościowych publikuje informacje na temat rozwoju pandemii, na temat szczepień, linkuje do wywiadów, których udziela w mediach. Bywa, że komentujący nie przebierają w słowach. Pytają, np.: „Kto panu płaci za opowiadanie takich bzdur???" czy „Obudź się człowieku, żyjesz w innej rzeczywistości"
Dr Paweł Rajewski regularnie w mediach społecznościowych publikuje informacje na temat rozwoju pandemii, na temat szczepień, linkuje do wywiadów, których udziela w mediach. Bywa, że komentujący nie przebierają w słowach. Pytają, np.: „Kto panu płaci za opowiadanie takich bzdur???" czy „Obudź się człowieku, żyjesz w innej rzeczywistości" Dariusz Bloch
Po niemal roku od pojawienia się pierwszych potwierdzonych przypadków zakażania koronawirusem w Polsce, w momencie, kiedy trwa trzecia fala pandemii wciąż wylewa się hejt na lekarzy, którzy głośno mówią o zagrożeniu i konieczności stosowania się do obostrzeń. Wielu całą frustrację, złość i zmęczenie wylewa w mediach społecznościowych prosto na tych, którzy nas leczą.

Zobacz wideo: Sztuczne płuca Bydgoszczy pociemniały

O to, jak i czy w ogóle odpowiadać hejtującym i dlaczego nie brakuje w sieci tych, którzy wciąż hołdują teoriom spiskowym zapytaliśmy bydgoskich lekarzy: dr. Pawła Rajewskiego, prof. WSG, konsultanta wojewódzkiego w dziedzinie chorób zakaźnych dla województwa kujawsko-pomorskiego oraz dr Marię Lorentowicz-Zagalak, stomatolog.

Dr Paweł Rajewski: jest hejt, są pogróżki

Dr Paweł Rajewski regularnie w mediach społecznościowych publikuje informacje na temat rozwoju pandemii, na temat szczepień, linkuje do wywiadów, których udziela w mediach. Bywa, że komentujący nie przebierają w słowach. Pytają, np.: „Kto panu płaci za opowiadanie takich bzdur???" czy „Obudź się człowieku, żyjesz w innej rzeczywistości".
- Edukowanie to część pracy konsultanta wojewódzkiego, dlatego znajduję czas choćby na wywiady, nawet, gdy nie zawsze mam na nie siłę. Dlatego też w mediach społecznościowych staram się prostym językiem wyjaśnić zawiłe czasem medyczne zagadnienia. Często ludzie tego nie rozumieją, ostro krytykują, ale żeby tylko. Są i pogróżki. Przeczytałem już pod swoim adresem: „Będziesz siedział za zbrodnię przeciwko ludzkości!" - mówi lekarz.

- Oczywiście się tym nie przejmuję, gdybym reagował emocjonalnie, nie mógłbym wykonywać swojego zawodu. Nie odpowiadam też, bo to mogłoby tylko spowodować eskalację mowy nienawiści, dlatego, że wielu internautów hejtuje tylko dla samego hejtu. Na żywo na takie komentarze nikt sobie wobec mnie nie pozwala.

Zdaniem dr. Pawła Rajewskiego pokazuje to obraz społeczeństwa, które jest skrajnie egoistyczne, a przy tym nie dba nawet o swoje zdrowie, buntując się przeciwko maseczkom czy zachowaniu dystansu i daje się porwać teoriom spiskowym, także popularyzowanym w mediach społecznościowych. To komentarz jednego z internautów pod postem, w którym dr Rajewski pochwalił się, że przyjął II dawkę szczepionki (pisownia oryginalna): „Rajewski BARDZO DOBRZE WIE CO W TRAWIE PISZCZY, MISTYFIKACJA TO JEST TO CO LEKARZE TERAZ ROBIĄ DAJĄC PRZYKŁAD STADU. TEATRZYK CIĄGLE TRWA, POKAZUJĄ TO CO CHCĄ POKAZAĆ. ALBO Rajewski O TYM NIE WIE, ALBO TYLKO STWARZA POZORY. ZACHĘCAM DO OBEJRZENIA FILMU DOKUMENTALNEGO. stań się człowiekiem świadomym. poznaj prawdę" - i tu link do fakeowego filmiku.

Dr Maria Lorentowicz-Zagalak: jestem zaszczepiona, jestem dumna

Kiedy dr Maria Lorentowicz-Zagalak napisała na swoim prywatnym profilu w mediach społecznościowych, że prawie cały personel kliniki dentystycznej, którą współprowadzi, zaszczepił się już przeciw koronawirusowi, pojawiły się gratulacje, a wśród nich taki komentarz: „Co mogę powiedzieć? Życzę wam dużo zdrowia, bo to chyba będzie wam potrzebne".
- W sieci z takimi komentarzami nie dyskutuję. Gdybym usłyszała tona żywo, mogłabym odwołać się do logiki: „uważasz, że szczepionka jest szkodliwa, zatem jak wyjaśnisz, że w pierwszej kolejności szczepi się lekarzy? Gdyby była niebezpieczna i po jej podaniu lekarze stracili zdrowie, społeczeństwo straciłoby najwięcej, bo nie miałby kto leczyć - mówi dr dr Maria Lorentowicz-Zagalak.

W gabinecie, od pacjentów, nigdy takich komentarzy nie usłyszała. - Może mam szczęście i trafiają do mnie ci świadomi, a może działa moja asertywność - zastanawia się. - Zaraz po „dzień dobry" pacjent słyszy bowiem, jak z dumą mówię: „jest pan u nas bezpieczny: ściśle przestrzegamy reżimy sanitarnego i jesteśmy zaszczepieni". Może w ten sposób wytrącam im z rąk o przygotowane na taką okoliczność argumenty? Na początku, gdy szczepionek jeszcze nie było, pacjenci mówili za to chętnie o swoich wątpliwościach. Nie wszystkich może udało mi się przekonać, ale próbowałam.

Ostatnio miałam nawet wymianę zdań z koleżankami, które szczepić się nie zamierzają. Po przedstawieniu merytorycznych opinii, został mi już tylko jeden argument: „rozumiem, jesteś przeciw szczepionkom. Ale równocześnie bardzo cieszysz się, że ja jestem zaszczepiona i na pewno cię nie zarażę, prawda?". To był koniec rozmowy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie