Kontrowersje wokół szczepień na UMK z Collegium Medicum w Bydgoszczy! Poseł Zbigniew Girzyński z PiS zaszczepiony poza kolejnością?

Paulina Błaszkiewicz
Paulina Błaszkiewicz
Zbigniew Girzyński jest posłem Prawa i Sprawiedliwości z Torunia. Jest też pracownikiem Wydziału Nauk Historycznych na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika Polska Press
Kontrowersje wokół szczepień przeciw Covid-19 pracowników Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w tym Collegium Medicum w Bydgoszczy. Część z nich znalazła się w grupach szczepionych na początku.

Kontrowersje wokół szczepień na UMK! Wśród zaszczepionych Zbigniew Girzyński

Wśród zaszczepionych w poniedziałek (w 22. Wojskowym Szpitalu Uzdrowiskowo-Rehabilitacyjnym w Ciechocinku) znalazł się poseł Prawa i Sprawiedliwości i jednocześnie pracownik naukowy UMK, Zbigniew Girzyński.

- Nie będę komentował tych informacji. W sprawie szczepień przeciwko koronawirusowi proszę się kontaktować z rektorem Uniwersytetu Mikołaja Kopernika - powiedział nam we wtorek rano pracujący na Wydziale Nauk Historycznych UMK Zbigniew Girzyński, gdy dzwoniliśmy do niego z pytaniem, czy przyjął już szczepionkę przeciwko koronawirusowi.

Zaszczepiony poseł Zbigniew Girzyński - oświadczenie

W nocy poseł PiS wydał oświadczenie w tej sprawie. Tłumaczy w nim w jakich okolicznościach został zaszczepiony.

Zobacz wideo: Kalkulator kolejki szczepionkowej Covid-19.

- Nie mamy listy zaszczepionych osób z naszego uniwersytetu ani szczegółów dotyczących szczepień. Wiemy, że szczepienia ruszyły 25 stycznia, a pracownicy UMK mogą z nich korzystać po tym, jak 14 stycznia otrzymaliśmy rozporządzenie z Ministerstwa Zdrowia o szczepieniach dla pracowników uniwersytetu. Nie wiem, czy profesor Zbigniew Girzyński już się zaszczepił. Mógł to zrobić, jeśli złożył odpowiednie dokumenty do administracji uczelni. Jest naszym pracownikiem, nikogo więc nie wypchnął z kolejki oczekujących - wyjaśnia Marcin Czyżniewski, rzecznik Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Te choroby przewlekłe umożliwiają szybsze otrzymanie szczepionki na COVID-19:

Te choroby przewlekłe umożliwiają szybsze otrzymanie szczepi...

Szczepienia na koronawirusa. Pracownicy UMK w grupie uprzywilejowanej?

W całej sprawie kontrowersje budzi nie tyle możliwość zaszczepienia się przez posła Girzyńskiego, co po prostu pracowników uczelni, którzy zostali zrównani z medykami i dołączeni do grupy uprzywilejowanej. Dodajmy, że uczelnia jeszcze przez kilka miesięcy będzie funkcjonować w formie zdalnej. Tak odbywają się choćby zajęcia ze studentami.

Przypomnijmy, że zapisy na szczepienia przeciwko Covid-19 na toruńskiej uczelni ruszyły tuż przed świętami Bożego Narodzenia. To wtedy uniwersytet poinformował swoich pracowników o możliwości zgłaszania chęci skorzystania ze szczepionki. Zapisy trwały bardzo krótko. 23 grudnia o godzinie 13 minął termin na złożenie dokumentów do rektoratu. W przedświątecznym czasie nie wszystkim udało się zapisać. Wówczas chęć szczepienia zgłosiło 1200 osób z około 4000 zatrudnionych na uczelni.

Toruń. Rektor UMK zachęca do szczepień

Nie ma wątpliwości co do tego, że szczepieniami powinni być objęci pracownicy Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy. Dlaczego rektor prof. Andrzej Sokala zaproponował je jednak także osobom zatrudnionym w toruńskiej części uczelni? Z informacji, które wówczas posiadały władze uczelni miało wynikać, że szczepieniami, w jednej grupie, mogą być objęci wszyscy pracownicy uniwersytetu.

Trwa głosowanie...

Czy uważasz, że Bydgoszcz jest czystym miastem?

- Pan rektor UMK zaproponował wszystkim pracownikom przystąpienie do szczepień, ponieważ jako nauczyciele jesteśmy w tej pierwszej grupie, zaraz po medykach, która jest objęta rządowym projektem szczepienia przeciwko koronawirusowi. Trzeba było dopełnić formalności związanej z podpisaniem zgody na przekazanie danych, co niezwłocznie uczyniłem. Wszystkich zachęcam do tego, by w trosce o zdrowie swoje i innych skorzystać ze szczepień. Rozumiem obawy i lęk, ale pamiętajmy, że tak jak wiele epidemii, ta też minie - mówił Zbigniew Girzyński tuż po wyjściu z rektoratu UMK na filmiku, który zamieścił 23 grudnia na swoim profilu na Facebooku.

Po Nowym Roku na UMK zorganizowano jeszcze dodatkowy nabór, na szczepienia dla pracowników, którzy nie zapisali się w grudniu. W połowie stycznia otrzymali oni jednak od rektora informację, że ich zgłoszenia nie zostaną zrealizowane.

Dlaczego tak się stało? 14 stycznia Ministerstwo Zdrowia ogłosiło rozporządzenie „zmieniające rozporządzenie w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii”, które miało doprecyzować kolejność szczepień. Wśród podmiotów mających obowiązek stosowania szczepień przeciw Covid-19 w ramach tzw. grupy zero, w punkcie 6, wymieniono nauczycieli akademickich zatrudnionych w uczelni medycznej oraz doktorantów i studentów tej uczelni uczestniczących w zajęciach, podczas których jest „kontakt z biologicznym materiałem zakaźnym”. Z kolei w punkcie 11, jako uczestników I etapu szczepień, wskazano nauczycieli akademickich zatrudnionych w uczelni innej niż określona we wspomnianym punkcie 6 oraz inne osoby prowadzące zajęcia ze studentami lub doktorantami.

Niemedyczni pracownicy UMK mogą już się szczepić?

W ten sposób niemedyczni pracownicy UMK, którzy zapisali się na szczepienia w grudniu, przed świętami Bożego Narodzenia, mogą być szczepieni od poniedziałku 25 stycznia. Tego dnia ruszyły szczepienia w ramach I etapu.

Sprawa budzi kontrowersje także w obliczu wielkich problemów z rejestracją na szczepienia i samymi szczepieniami wśród seniorów 70 plus i 80 plus. Tymczasem zapisani już na szczepienia niemedyczni pracownicy UMK to osoby 30-, 40- czy 50-letnie. Pojawiły się zarzuty podobne do tych wobec aktorów, polityków i innych znanych osób zaszczepionych na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Pytanie, czy za objęcie szczepieniami niemedycznych i stosunkowo młodych pracowników UMK odpowiadają władze uczelni czy rząd i jego agendy, krytykowane za przygotowanie Narodowego Programu Szczepień.

- Naszych pracowników o możliwości zapisania się na szczepienie poinformowaliśmy na podstawie rozporządzenia, które otrzymaliśmy z Ministerstwa Zdrowia. Nikt nikogo nie namawiał, a pracownicy zgłaszali się z własnej woli. Dodam, że rektor UMK prof. Andrzej Sokala ani kanclerze uczelni nie zostali zaszczepieni. Szczepionkę przyjęła rektor Collegium Medicum, która jest lekarzem - dodaje Marcin Czyżniewski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie