Koronawirus w domu! Kwarantanna i odpady. Jak dziś trzeba radzić sobie z tą sprawą?

Jarosław Więcławski
Tomasz Czachorowski
Udostępnij:
W dobie pandemii jednym z pierwszych prozaicznych problemów, z którymi musiały zmagać się osoby na kwarantannie lub izolacji, była kwestia wyrzucania śmieci. Opracowano wtedy wytyczne postępowania. Jak dziś trzeba radzić sobie z tą sprawą?

Zobacz wideo: Tak znikał wiadukt przy Wojska Polskiego w Bydgoszczy.

- Gdy rozpoczęła się pandemia, w trakcie pierwszej i drugiej fali, mieliśmy podpisane porozumienie. Sanepid zwyczajowo przesyłał nam listę osób – imię i nazwisko oraz adres zamieszkania. Taką listę wysyłaliśmy firmie ProNatura. Miasto miało podpisaną umowę w tej sprawie – mówi Marta Frankowska, rzecznik MOPS Bydgoszcz.

Jak było?

Na tamtym etapie walki z koronawirusem problem dotyczył większej liczby osób. Nie chodziło tylko o to, w jaki sposób wyrzucić śmieci, skoro nie można wychodzić z mieszkania, lecz kto może to zrobić (np. sąsiedzi) oraz do jakich pojemników powinny one trafiać.

W wytycznych, które Urząd Miasta Bydgoszczy publikował w październiku 2020 roku pisano o pakowaniu odpadów do „dwóch lub trzech możliwie mocnych worków”, szczelnym ich zamykaniu, przygotowaniu do odbioru oraz dołączeniu karteczki z napisem kwarantanna. Kolejny krok należał do ProNatury. Pracownicy firmy odbierali odpady przynajmniej raz w tygodniu w godzinach od 22 do 6. W ten sposób nie było potrzeby fizycznego kontaktu z osobą z koronawirusem lub podejrzeniem zakażenia.

Jak jest?

Od rzecznika ProNatury, Piotra Kurka, dowiadujemy się, że spółka aktualnie nie zajmuje się odbiorem odpadów od osób przebywających na kwarantannie. Było to dodatkowe zadanie, które w tej chwili nie jest jej zlecone. Obecnie nie ma też potrzeby specjalnego oznaczania takich śmieci.

W przypadku osób odbywających kwarantannę na własnej posesji, np. w domu jednorodzinnym, mogą one wyrzucić posegregowane śmieci do kontenera, jak każde inne odpady komunalne – wyjaśnia Łukasz Betański, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

– Jeśli jednak osoby poddane kwarantannie mieszkają w bloku i nie mają nikogo do pomocy, to najlepiej, aby odpady wystawiły za drzwi mieszkania i poprosiły osoby, które kontrolują obowiązek przestrzegania kwarantanny, lub te, które dostarczają żywność o wyrzucenie tych śmieci. Jeśli to nie wystarczy, wskazany jest kontakt z Miejskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej – dodaje rzecznik WSSE.

Prawie dwa lata od wybuchu pandemii zmieniło się też podejście samych mieszkańców. Dziś wielu z nich podczas kwarantanny korzysta z pomocy sąsiadów czy rodziny. – Temat ucichł. Mieszkańcy nie dzwonią już w tej sprawie. Proceder nie jest kontynuowany, bo nie ma nawet zainteresowania społecznego w tym zakresie – informuje Marta Frankowska. Jak się okazuje, MOPS był nawet krytykowany za przekazywanie danych ProNaturze. – Ludzie byli oburzeni, że przetwarzane są ich dane osobowe.

– Działaliśmy w sytuacji kryzysowej. Mieliśmy zgodę od administratora danych RODO – przypomina Frankowska. MOPS nadal otrzymuje listy od sanepidu. Trwają wewnętrzne analizy czy może on dysponować takimi danymi osobowymi. – W chwili obecnej coraz więcej ludzi jest zaszczepionych i nie oczekuje od nas pomocy.

Trwa głosowanie...

Czy wyższe mandaty wpłyną na bezpieczeństwo na drogach?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie