Nowe mandaty i prawo do karania dla strażników miejskich w Bydgoszczy i regionie

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
Minister spraw wewnętrznych i administracji w swoim rozporządzeniu dał strażnikom miejskim prawo nakładania mandatów w przypadku trzech dodatkowych wykroczeń.
Minister spraw wewnętrznych i administracji w swoim rozporządzeniu dał strażnikom miejskim prawo nakładania mandatów w przypadku trzech dodatkowych wykroczeń. Arkadiusz Wojtasiewicz
Straż miejska może wlepiać mandaty za trzy nowe wykroczenia. Dotyczą zanieczyszczania środowiska i deklaracji śmieciowych. Na razie w Bydgoszczy od 2015 roku ujawniono prawie 4,5 tysiąca błędów lub w ogóle... braku deklaracji.

Wideo. Zakup mieszkania coraz droższy

Minister spraw wewnętrznych i administracji w swoim rozporządzeniu dał strażnikom miejskim prawo nakładania mandatów w przypadku trzech dodatkowych wykroczeń.

Najpoważniejsza zmiana to ta, która daje strażnikowi prawo nałożyć mandat do 500 zł na osobę, która nie złożyła deklaracji śmieciowej na czas. Takiej samej kary może się spodziewać mieszkaniec gminy, który skłamał w deklaracji, by płacić mniej za wywóz odpadów, np. podał, że pod danym adresem mieszkają trzy osoby, a w rzeczywistości jest ich pięć.

- To nie znaczy, że nagle posypią się mandaty - deklaruje Arkadiusz Bereszyński, rzecznik bydgoskich strażników. - To dla nas po prostu nowe narzędzie zwiększające skuteczność. Od 2015 roku działa u nas specjalna grupa od tych spraw. Mają przy sobie deklaracje. Jeśli ujawnia braki lub konieczność korygowania, dają właścicielowi pusty formularz do wypełnienia - przy strażniku.

Liczba ujawnionych od 2015 roku do końca września nieprawidłowości w deklaracjach lub ich braku ujawniona przez strażników w Bydgoszczy jest przerażająca. To 4.426 przypadków. - Można powiedzieć, że odnaleźliśmy w ten sposób kilkanaście tysięcy osób. Większość przypadków dotyczyła 2-3 osób. Rekord to zaniżenie w deklaracji kilkunastu mieszkańców na jednej posesji. Sprawy zostały przekazane do postępowania administracyjnego Urzędu Miasta. Możliwość mandatowania takich przypadków będzie służyła uszczelnieniu systemu gospodarowania odpadami.

Obowiązek złożenia deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi ma każdy właściciel nieruchomości. Trzeba to zrobić najpóźniej do 14 dni od zamieszkania pierwszych lokatorów. W przypadku zmiany danych w deklaracji właściciel musi złożyć kolejny blankiet - najpóźniej do 10 dnia miesiąca następującego po zmianie.

Mandat można dostać nie tylko za brak deklaracji. Z karą muszą się liczyć także osoby, które wpiszą w niej nieprawdziwą informację. I jeszcze jedno - za kompostowanie odpadów opłatę śmieciową można zmniejszyć. W Bydgoszczy to symboliczna kwota. Jednak niektórzy właściciele deklarują, że mają kompostownik, choć jest to nieprawda. Wtedy też mogą dostać mandat.

Możliwość wlepiania mandatów strażnicy dostali 4 września. Przykładowo w Warszawie skontrolowali pod kątem gospodarowania odpadami 88 posesji i nałożyli 32 mandaty. Z tej liczby 7 mandatów po 100 złotych zostało wystawionych właśnie na podstawie rozporządzenia ministra. - W Bydgoszczy takich interwencji od 4 września było 16 - informuje Arkadiusz Bereszyński. - Mandatów nie było, ale w jednej sprawie wszczęto postepowanie zmierzające do skierowania sprawy do sądu.

Przypomnijmy, że każdy ma prawo odmowy przyjęcia mandatu, ale wtedy sprawa trafia do sądu.

Są jeszcze dwa przypadki, w których strażnicy miejscy i gminni będą mogli nakładać mandaty do 500 zł. Jeden z nich także dotyczy gospodarki odpadami, ale takiej, która jest niebezpieczna dla zdrowia lub życia ludzi. - Zapis mówi o zanieczyszczaniu środowiska, składowaniu odpadów niezgodnie z przepisami, zanieczyszczaniu gleby niebezpiecznym dla zwierząt, a także o hałasie, który może powodować uciążliwość - wyjaśnia Arkadiusz Bereszyński.

Trzeci przypadek to wjazd do "zielonej strefy" bez uprawnień. To takie części miast, do których można wjechać tylko samochodami elektrycznymi. To nowość, mocno przodują w tym Niemcy, polski Sejm także uchwalił odpowiednie prawo dające samorządom możliwość tworzenia takich rejonów. Przygotowano już nawet projekty nowych znaków drogowych. W Bydgoszczy "zielonej strefy" nie ma, więc i mandatów dla właścicieli aut nie będzie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie